Szukaj

szeptanki

Piwne podsumowanie weekendu!

„Smaki ogrodu” to pozycja, którą już Wam kiedyś przedstawiałam – w odsłonie truskawkowej. Jednak nie mogą bez echa pozostać dwa inne smaki, które w ten weekend wlałam do swojej szklaneczki 🙂

Continue reading „Piwne podsumowanie weekendu!”

Niemoc bardzo.

Dopadła mnie letnia depresja. Albo jesienna, ale spóźniona. Nie przedstawiła się, więc trudno powiedzieć…

Continue reading „Niemoc bardzo.”

Ten post będzie o mnie…

Stuka mi z Wami rok. Okrągłe, śliczne, puchate 365 dni. Z tej okazji powiem Wam coś więcej o sobie. Bo sporo się dowiedziałam pisząc tego bloga. Bo może nie wiecie. Bo lubię o sobie gadać. BO MOGĘ! 

Aż się na usta ciśnie: Me, Myself and I. 

Continue reading „Ten post będzie o mnie…”

Trzy piwne propozycje :)

Kochani, zanim piątek całkiem przejmie nad Wami kontrolę, zerknijcie, co chciałabym Wam zaproponować w zakresie alkoholizacji 🙂

Continue reading „Trzy piwne propozycje :)”

Nasz powszedni bananowy…

Przygoda wegańska obudziła we mnie chęć do szukania nowych smaków i odświeżania tych starych. Niedawno piekłam pasztet. Dziś przyszedł czas na klasykę klasyki – banalnie prosty, pyszny i zdrowy – chlebek bananowy!

Continue reading „Nasz powszedni bananowy…”

Nie rozumiem…

Siedziałam sobie wczoraj na moim Tarasie Widokowym. Siedziałam tak sobie, sprzedawałam bilety i te wszystkie pierdółki, zwane potocznie pamiątkami. Siedziałam i na skutek pewnych zdarzeń zamyśliłam się. Nadal nie rozumiem… Continue reading „Nie rozumiem…”

Na zakończenie tego weekendu: Maja Sour Pale Ale

Browar Olimp pochodzi z Torunia, jednak ich Maja nie jest słodka jak pierniczek. To kwaskowate piwko z dodatkiem soku z marakui, więc ma specyficzny posmak.

Continue reading „Na zakończenie tego weekendu: Maja Sour Pale Ale”

Epatowania weganizmem ciąg dalszy: pasztet gryczany z warzywami!

Chociaż moje wege już nie takie wegańskie to jeden z celów został osiągnięty – zaczęłam w kuchni eksperymentować i szukać. Co prawda, ze względu na ostatnie perturbacje, które nieco naświetliłam wczoraj, moja kreatywność trochę ucierpiała.

Continue reading „Epatowania weganizmem ciąg dalszy: pasztet gryczany z warzywami!”

Stres mnie zeżarł.

To już chyba tradycja, że znikam na kilka tygodni a potem, kajając się, wracam z jakąś historią do opowiedzenia i usprawiedliwieniem. Teraz nie jest inaczej.

Przez ostatnie dni nie miałam siły pisać. Nie wiem jak się przełamałam, to chyba kwestia poczucia winy.

Co się, tym razem, stało?

Continue reading „Stres mnie zeżarł.”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑